Dane Carly: cofanie liczników w autach używanych sprowadzanych do Polski
Nawet co ósmy używany samochód importowany do Polski może mieć cofnięty licznik – wynika z danych firmy Carly. Przeciętnie skala manipulacji sięgała ok. 70 tys. km, co w praktyce najczęściej przekładało się na stratę dla kupującego rzędu kilkunastu tysięcy złotych.
W analizie uwzględniono ok. 100 tys. samochodów, których historię firma Carly sprawdzała w okresie od stycznia 2025 r. do lutego 2026 r. W tej grupie 12 proc. pojazdów – czyli statystycznie co ósme auto – miało na liczniku nieprawdziwą liczbę przejechanych kilometrów. Zwrócono przy tym uwagę, że część pojazdów mogła mieć zaniżony przebieg jeszcze przed wjazdem do Polski. Wśród aut zarejestrowanych w Niemczech nieprawidłowości stwierdzono w co dziesiątym pojeździe.
Z danych Carly wynika, że manipulacje przebiegiem nie miały charakteru „kosmetycznego”. Nieuczciwi sprzedawcy przeciętnie cofali liczniki o blisko 70 tys. km – to dystans, jaki przeciętny kierowca pokonuje w pięć lat. Przy założeniu, że średni przebieg auta oferowanego w polskim komisie to ok. 165 tys. km, oznacza to manipulację na poziomie blisko połowy tej wartości.
Cofnięty licznik – poza negatywnym wpływem na bezpieczeństwo przyszłego użytkownika – przekładał się także na wymierne konsekwencje finansowe po stronie kupującego. Według Carly zaniżony przebieg umożliwiał zawyżanie ceny samochodu średnio o 14 do 21 tys. W przypadku droższych modeli nieuczciwy sprzedawca mógł uzyskać nawet dodatkowe 30 tys. zł w porównaniu z ofertą identycznego modelu, ale z realnym przebiegiem.
Podsumowując, dane Carly wskazują na istotną skalę ryzyka związanego z manipulacją przebiegu w autach używanych sprowadzanych do Polski. Kluczowe liczby to 12 proc. pojazdów z nieprawidłowościami oraz średnie cofnięcie licznika o blisko 70 tys. km, co według firmy przekłada się na wyraźne różnice cenowe.